Rozmowy z absolwentami Kolegium MISH

„Studia te uruchomiono z myślą o osobach obdarzonych niespokojnym umysłem, dociekliwych i refleksyjnych, a zarazem gotowych brać na siebie współodpowiedzialność za kształt i rytm swoich studiów” taki zapis można znaleźć na stronie internetowej Międzydziedzinowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych i Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 1992 roku ta forma edukacji umożliwia młodym ludziom poszerzanie ich horyzontów na różnych płaszczyznach. W tym artykule chcielibyśmy przybliżyć naszym czytelnikom jak powstała, czym się różni, a czym wyróżnia i jak wspominają ją byli studenci, dziś znani absolwenci. 

Kolegium Międzydziedzinowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych i Społecznych od ponad 25 lat ułatwia studiowanie na więcej niż jednym kierunku jednocześnie; obecnie istnieje na kilku uniwersytetach w Polsce, które wzorowane są na trybie studiów powstałym na Uniwersytecie Warszawskim. Istotą tej indywidualnej formy edukacji jest elastyczny tryb pracy, którą Tomasz Janyst – absolwent prawa i sinologii ukończonych w ramach kolegium MISH, obecnie Prezes Zarządu Fundacji Kaleckiego – określił jako wymagający samodyscypliny, terminowości i zorganizowania. Janyst dodał również, że formalności oraz inne czynniki, takie jak: plan studiów, współpraca z tutorem, czyli wybranym przez studenta opiekunem, ale także monitorowanie wymogów oraz realizacja dyscyplin naukowych to podstawowe obowiązki każdego studenta Kolegium, które odróżniają go od kolegi ze standardowych studiów. Na MISHu jest więcej wolności, ale co za tym idzie też więcej odpowiedzialności, którą można na tych studiach wcześnie w sobie wykształcić – podsumował. W równie pozytywnym świetle studiowanie wspominał wielokrotnie nagradzany pisarz, malarz, tłumacz Jacek Dehnel. Ukończył on Kolegium MISH UW, kiedy studiowanie znacznie różniło się od dzisiejszych metod nauczania. Te studia nauczyły mnie krytycznego korzystania ze źródeł i w ogóle poznawczej ostrożności i nieufności, co uważam za jedną z najważniejszych spraw w życiu. Artysta dodał również, że możliwość uczęszczania na rozmaite zajęcia pozwoliła mu – jak sam określił – nakreślenie sobie w głowie mapy humanistyki, która okazała się nie tyle źródłem, co kolejnym nurtem poszukiwań. Dla niektórych studentów ta szczególna ścieżka studiowania okazała się początkiem dalszej kariery naukowej. Jedną z nich jest Hanna Schreiber – absolwentka prawa oraz ukończonych w trybie MISH nauk politycznych i historii sztuki, która swoje studiowanie wspominała jako niezwykle wartościowe. Jak wyjątkowe się okazało opisała po latach słowami: doświadczenie studiowania na MISHu z pewnością zdecydowało o wyborze dalszej drogi życiowej i decyzji o pozostaniu na uczelni. Dziś w swojej pracy jako tutor spotyka się ona ze studentami Kolegium MISH, którzy cieszą ją swoją energią, otwartością oraz pomysłowością. Dlatego też zaznaczała jak szczególna jest relacja studenta z tutorem, którą określa jako dającą wiarę w sens wspólnego uczenia się na uniwersytecie od siebie wzajemnie. Z pewnością dzięki MISHowi rozumiem wyzwania związane z inter – i transdyscyplinarnością i dużo łatwiej odnaleźć mi się w różnych środowiskach i językach nauki. W dobie rosnącej specjalizacji w niezwykle wąskich tematach i zagadnieniach jest to ogromnej wagi umiejętność i doświadczenie, które wynosi każdy student MISHu – mówiła.

fot. Andrzej Banas
www.andrzejbanas.pl

Jacek Dehnel – pisarz, tłumacz i malarz. Laureat Nagrody Fundacji im. Kościeliskich; Paszportu Polityki i nagrody “Śląski Wawrzyn”. Trzykrotnie nominowany do Nagrody Angelus,pięciokrotnie nominowany do Nagrody Literackiej Nike. Nieprzeciętna ścieżka edukacji, za której charakter odpowiedzialny jest student, to pod wieloma względami trudna, ale niewątpliwie korzystna forma kształcenia. Indywidualny wpływ na każdy etap studiowania, możliwość uczestniczenia w różnych zajęciach, nawet w tych spoza wymaganych przedmiotów, to ogromna szansa rozwoju na wielu płaszczyznach intelektualnych. Warto również zwrócić uwagę na słowa Tomasza Janysta, który stwierdził, że: Po zakończeniu studiów MISH pozostawia też często pewne poczucie niedosytu, które może być źródłem niezadowolenia, gdy ktoś rozpocznie pracę, którą nie uzna za dość rozwijającą. To poczucie niedosytu może jednak być też impulsem do działania. Dlatego wielu studentów Kolegium MISH po zakończonych studiach nie tylko kontynuuje pracę naukową, decydując się na innowacyjne badania, ale też wybiera ścieżkę działalności artystycznej, biznesu czy też sfery publicznej.

Czy warto zatem zachęcać młodych ludzi do próbowania swoich sił w Kolegium MISH? Niewątpliwie warto uświadamiać o różnych formach edukacji, by szukali właściwej dla siebie drogi. Odpowiedź na pytanie czy warto decydować się na taką formę, każdy musi znaleźć w sobie, ponieważ studia te wymagają odpowiedniego przygotowania. Zasady rekrutacji co roku są dość wymagające, a progi punktowe najwyższe w kręgu uniwersyteckich kierunków. Takie warunki  zapewniają jednak wybór najbardziej pracowitych i uzdolnionych studentów, którzy w zamian za trud włożony w samodzielne budowanie swojego planu nauki otrzymują wolność studiowania.

 

Tomasz Janyst – Prezes Zarządu Fundacji Kaleckiego, prawnik i bankowiec, doktorant na Wydziale Prawa i Administracji UW, absolwent studium bankowości w Szkole Głównej Handlowej oraz Collegium Invisibile, kilkukrotny stypendysta Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, stypendysta Uniwersytetu Pekińskiego.

 

Godziny spędzane na uniwersytecie podczas studiowania to nie tylko prężny czas zdobywania wiedzy, ale także wyjątkowa szansa na nawiązanie nowych przyjaźni. Student MISH-u nie zamyka się w hermetycznym gronie przedstawicieli jednego kierunku, ale dryfuje między różnymi grupami razem z innymi mishowcami, którzy potem wybierają różne drogi kariery. Po latach wśród przyjaciół ze studiów ma się teatrologów, filmowców, pracowników naukowych, prawników, ekonomistów, biznesmenów i działaczy NGO-sów. Takie środowisko przyjaciół daje szersze spojrzenie na świat, systemy wartości czy style życia – mówił Tomasz Janyst, dla którego zróżnicowane grono przyjaciół i tak szeroka sieć znajomych to największa zaleta studiowania w Kolegium MISH UW.

dr Hanna Schreiber –  politolog, doktor nauk humanistycznych specjalizująca się w międzynarodowych stosunkach kulturalnych, wykładowczyni w Instytucie Stosunków Międzynarodowych UW, Wiceprzewodnicząca Rady ds. Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego.

W obecnej dobie wielu możliwości przyszłej ścieżki edukacji przy jednoczesnej potrzebie wąskich specjalizacji na rynku pracy i sporej konkurencji podczas rekrutacji, wydawać się może, że samo studiowanie łatwo traci swój urok. Staje się jedynie przedłużeniem licealnych lekcji, które nie zawsze odpowiadają naszym zainteresowaniom. W dodatku brak możliwości uczestniczenia w innych zajęciach zamyka młodemu człowiekowi szansę na poszerzenie swoich horyzontów i zdobycie wiedzy, której pragnie. Wybierając studia w Kolegium MISH studiowanie nabiera innego wymiaru. Jak określiła doktor Hanna Schreiber: zawsze – i tak jest chyba do dzisiaj – byliśmy „wolnymi elektronami”. I choć MISH nadal stara się pozostać miejscem kreatywnego studiowania i mądrego dążenia do upragnionych celów.

MISH to niewątpliwie wyzwanie dla każdego młodego człowieka. Jak co roku chętnych jest ponad 500, ale wyzwanie to może podjąć jedynie 100 wybranych, którzy pragną samodzielnie kreować swoją ścieżkę studiowania. Nie trzeba być geniuszem, trzeba chcieć się uczyć, ciężko pracować i nie poddawać się, gdy czasem coś nie wyjdzie – tak mówią obecni studenci Kolegium MISH, dla których studia to czas poszukiwań, kształtowania swojego charakteru i budowania przyszłej ścieżki kariery.

Wywiady: Dominika Kuna, studentka III roku prawa oraz filozofii w Kolegium MISH UW
Opracowanie i redakcja: Joanna Nawrotkiewicz, studentka IV roku prawa i sinologii w Kolegium MISH UW


Multistudia, czyli o studiowaniu na MISH prawie wszystko

Od 25 lat na polskich uczelniach obok tradycyjnych kierunków studiów istnieją też Międzobszarowe Indywidualne Studia Humanistyczne i Społeczne (MISH). Pierwszy tę formę kształcenia otworzył Uniwersytet Warszawski (1992 r.), a wśród absolwentów tych studiów na UW są tacy znani pisarze i tłumacze jak Jacek Dehnel czy Ignacy Karpowicz.

„Studia te uruchomiono z myślą o osobach obdarzonych niespokojnym umysłem, dociekliwych i refleksyjnych, a zarazem gotowych brać na siebie współodpowiedzialność za kształt i rytm swoich studiów” – taki zapis można znaleźć na stronie internetowej Kolegium Międzyobszarowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych i Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego (MISH UW). Co to oznacza w praktyce?

Wolność = odpowiedzialność

Kolegium MISH UW od ponad 25 lat ułatwia studiowanie na więcej niż jednym kierunku jednocześnie. Istotą tej indywidualnej formy edukacji jest elastyczny tryb pracy pod okiem tutora, czyli wybranego przez studenta opiekuna (z jego pomocą student układa sobie własny plan studiów). Ten tryb studiowania Tomasz Janyst – absolwent prawa i sinologii ukończonych w ramach Kolegium MISH UW– określił jako wymagający samodyscypliny, terminowości i zorganizowania. Janyst dodał również, że formalności oraz inne czynniki, takie jak: plan studiów, współpraca z tutorem, ale także monitorowanie wymogów oraz realizacja dyscyplin naukowych to podstawowe obowiązki każdego studenta MISH, które odróżniają go od kolegi ze standardowych studiów. – Na MISH-u jest więcej wolności, ale co za tym idzie: też więcej odpowiedzialności, którą można na tych studiach wcześnie w sobie wykształcić – podsumował.

Cenne szerokie spojrzenie

Równie pozytywnie studiowanie na MISH UW wspomina Jacek Dehnel, znany dziś pisarz, tłumacz i malarz. – Te studia nauczyły mnie krytycznego korzystania ze źródeł i w ogóle poznawczejostrożności i nieufności, co uważam za jedną z najważniejszych spraw w życiu – mówi. Dehnel dodaje również, że możliwość uczęszczania na rozmaite zajęcia pozwoliła mu „nakreślić sobie w głowie mapę humanistyki”, która okazała się nie tyle źródłem, co kolejnym nurtem poszukiwań.

Tomasz Janyst – Prezes Zarządu Fundacji Kaleckiego, prawnik i bankowiec, doktorant na Wydziale Prawa i Administracji UW, absolwent studium bankowości w Szkole Głównej Handlowej oraz Collegium Invisibile, kilkukrotny stypendysta Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, stypendysta Uniwersytetu Pekińskiego.

Dla niektórych studentów ta szczególna ścieżka studiowania okazała się początkiem dalszej kariery naukowej. Jedną z nich jest dr Hanna Schreiber – absolwentka prawa oraz ukończonych w trybie MISH nauk politycznych i historii sztuki, która swoje studiowanie wspomina jako niezwykle wartościowe. Jak wyjątkowe się okazało, opisała po latach następująco: – Doświadczenie studiowania na MISH-u z pewnością zdecydowało o wyborze drogi życiowej i decyzji o pozostaniu na uczelni. Dziś w swojej pracy jako tutor dr Schreiber spotyka się ze studentami Kolegium MISH UW, którzy cieszą ją swoją energią, otwartością oraz pomysłowością. Dlatego też podkreśla szczególną na tych studiach relację studenta z tutorem, którą określa jako dającą wiarę w sens wspólnego uczenia się na uniwersytecie od siebie wzajemnie. – Z pewnością dzięki MISH-owi rozumiem wyzwania związane z inter- i transdyscyplinarnością i dużo łatwiej odnaleźć mi się w różnych środowiskach i językach nauki. W dobie rosnącej specjalizacji w niezwykle wąskich tematach i zagadnieniach jest to ogromnej wagi umiejętność i doświadczenie, które wynosi każdy student MISH-u – podsumowuje.

Impuls do ciągłego rozwoju

Nieprzeciętna ścieżka edukacji, za której charakter odpowiedzialny jest student, to pod wieloma względami trudna, ale niewątpliwie korzystna forma kształcenia. Indywidualny wpływ na każdy etap studiowania, możliwość uczestniczenia w różnych zajęciach, nawet w tych spoza wymaganych przedmiotów stanowi ogromną szansę rozwoju na wielu płaszczyznach intelektualnych. Interdyscyplinarność ma więc swoje zalety, ale i pewną wadę. Tomasz Janyst ujął to następująco: – Po zakończeniu studiów MISH pozostawia też często pewne poczucie niedosytu; może być ono źródłem niezadowolenia, gdy ktoś rozpocznie pracę, którą nie uzna za dość rozwijającą. To poczucie niedosytu może jednak być też impulsem do działania. Dlatego wielu studentów Kolegium MISH UW po zakończonych studiach nie tylko kontynuuje pracę naukową, decydując się na innowacyjne badania, ale też wybiera ścieżkę działalności artystycznej, biznesu czy też sfery publicznej.

Jacek Dehnel – pisarz, tłumacz i malarz. Laureat Nagrody Fundacji im. Kościeliskich; Paszportu Polityki i nagrody “Śląski Wawrzyn”. Trzykrotnie nominowany do Nagrody Angelus, pięciokrotnie nominowany do Nagrody Literackiej Nike.

Sieci przyjaźni

Czy warto zatem zachęcać młodych ludzi do próbowania swoich sił w Kolegium MISH UW? Niewątpliwie należy uświadamiać o różnych formach edukacji, by szukali właściwej dla siebie drogi. Jedno jest pewne: MISH to nie są studia dla każdego i wymagają odpowiedniego przygotowania. Zasady rekrutacji co roku są dość wymagające, a progi punktowe najwyższe wśród uniwersyteckich kierunków. Te kryteria zapewniają jednak wybór najbardziej pracowitych i uzdolnionych studentów (co roku ok. 100 osób spośród średnio 500 kandydatów), którzy w zamian za trud włożony w samodzielne budowanie swojego planu nauki otrzymują swobodę studiowania.

Godziny spędzane na uniwersytecie to nie tylko czas zdobywania wiedzy, ale także wyjątkowa szansa na nawiązanie nowych przyjaźni. A tych w ramach MISH można nawiązać naprawdę dużo: – Student MISH-u nie zamyka się w hermetycznym gronie przedstawicieli jednego kierunku, ale dryfuje między różnymi grupami razem z innymi mishowcami, którzy potem wybierają różne drogi kariery. Po latach wśród przyjaciół ze studiów ma się teatrologów, filmowców, pracowników naukowych, prawników, ekonomistów, biznesmenów i działaczy NGO-sów. Takie środowisko przyjaciół daje szersze spojrzenie na świat, systemy wartości czy style życia – opowiada Tomasz Janyst, dla którego zróżnicowane grono przyjaciół i tak szeroka sieć znajomych to największa zaleta studiowania w Kolegium MISH UW.

dr Hanna Schreiber –  politolog, doktor nauk humanistycznych specjalizująca się w międzynarodowych stosunkach kulturalnych, wykładowczyni w Instytucie Stosunków Międzynarodowych UW, Wiceprzewodnicząca Rady ds. Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego.

Nauka bez schematów

Dla tych, którym znudził się szkolny tryb prowadzenia lekcji i schematyczne nauczanie, studiowanie w Kolegium MISH może się okazać strzałem w dziesiątkę. Z pewnością taka forma kształcenia daleka jest od standardowego i zawężającego się do jednej dyscypliny (a nawet do poddyscyplin) studiowania na tradycyjnych uniwersyteckich kierunkach. Najlepiej chyba studentów MISH opisała dr Hanna Schreiber: – Zawsze, i tak jest chyba do dzisiaj, byliśmy „wolnymi elektronami”. MISH nadal stara się pozostać miejscem kreatywnego studiowania i mądrego dążenia do upragnionych celów.

A obecni studenci MISH tak określają profil kandydata na te studia: – Nie trzeba być geniuszem, trzeba chcieć się uczyć, ciężko pracować i nie poddawać się, gdy czasem coś nie wyjdzie. Dla nas bowiem studia to przede wszystkim czas poszukiwań, kształtowania swojego charakteru i budowania przyszłej ścieżkikariery.

Autorki:

Joanna Nawrotkiewicz, studentka IV roku prawa oraz sinologii w Kolegium MISH UW
Dominika Kuna, studentka III roku prawa oraz filozofii w Kolegium MISH UW